In memoriam…..

kwi 1, 2024

0

In memoriam…..

Agnieszka Krzemińska, była…….

To jeszcze dosyć świeże, takie jeszcze trudne do uzmysłowienia, że Jej już z nami nie ma. Osoba, którą znał lub o której słyszał prawdopodobnie każdy, mający kontakt z medycyną chińską. Od Jej wykładów się zaczynało. To Ona była klucznikiem otwierającym drzwi do wiedzy, jakże odległej od tej naszej, codziennej, wyssanej z mlekiem matki. To na Agnieszki wykładach po raz pierwszy odkryłam, jak głębokie, piękne i pełne szacunku jest holistyczne podejście do człowieka w ujęciu wschodnim. Nikt tak jak Ona nie potrafił przybliżyć tak odległego dla nas świata. Ja, człowiek Zachodu z wykształceniem stricte akademickim chłonęłam to, co tak naprawdę przeczuwałam od dawna. Proste prawdy, które wstrząsnęły moim światem. Człowieka nie da się bez konsekwencji rozdzielić na poszczególne narządy, układy, systemy, komórki, enzymy, hormony (można tak bez końca). My jesteśmy całością, pełną wzajemnych subtelnych zależności, współistniejącą i współgrającą ze sobą, czy chcemy tego czy też nie. Nie można oddzielić ciała fizycznego od umysłu i od ducha. Jeśli ciało choruje, to jest to znak, ze trzeba przypatrzyć się także, a może przede wszystkim wyższym poziomom czyli umysłowi i duszy.

Agnieszka- Osoba, do której mam (bo cały czas mam Ją w moim sercu) ogrom szacunku, ciepła, wdzięczności. Mogłam się od niej uczyć, czerpać z ze skarbnicy Jej wiedzy, pogody ducha. Cieszę się, ze mogłam Ją poznać osobiście, inspirować się Jej pasją, łagodnością.

Dziękuję Ci Agnieszko, ze z nami byłaś. Twoje życie wydało owoce pod postacią wielu osób, które za Tobą podążyły tą drogą rzadziej uczęszczaną.

Dziękuję Ci, w moim sercu zawsze żywa…….